Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.


26.08.2021

Firma Fortinet rozszerzyła...

Firma Fortinet rozszerzyła ofertę o usługę FortiTrust, która dołączyła do innych usług...
26.08.2021

Aplikacje biznesowe

Ready_™ AppStore
26.08.2021

Automatyzacja chmur...

Integracja z Red Hat Ansible
26.08.2021

Backup kodu źródłowego

GitProtect.io dostępny na Github
26.08.2021

Wsparcie pracy hybrydowej

Zdalny SD WAN
26.08.2021

Nowy monitor Philips 498P9Z

Nowy monitor Philips 498P9Z to model wyposażony w 49-calowy, zakrzywiony panel VA o...
26.08.2021

Wytrzymały punkt dostępowy

D-Link DIS-2650AP
26.08.2021

Ekonomiczne dyski

SSD bez DRAM
26.08.2021

Petabajty pojemności

Serwery QNAP

Mainframe – wiecznie żywy

Data publikacji: 27-05-2021 Autor: Maciej Olanicki

Chmura, chmura hybrydowa, środowisko multicloud – określenia na delegowanie przepływów pracy na maszyny zlokalizowane poza miejscem, w którym powstają dane, rodzą się i umierają. Istnieje jednak klasa rozwiązań, która towarzyszy branży IT niemal od zarania historii elektronicznych maszyn liczących. Mainframe. Czym jest dzisiaj, jakie innowacje oferują producenci i jakie zastosowania znajduje współcześnie?

 

Gdy w 2006 roku pełniący wówczas funkcję dyrektora wykonawczego Google'a Eric Schmidt prawdopodobnie jako pierwszy zaczął posługiwać się terminem „cloud computing”, zapewne nie spodziewał się, że tak bardzo się ono spopularyzuje. Dziś terminu „chmura” nie może zabraknąć w ofercie produktowej żadnego szanującego się producenta czy dostawcy usług, a integrację z chmurą oferują rzeczy tak elementarne jak schowki systemów operacyjnych. Nieco w cieniu nowej, nierzadko używanej na wyrost terminologii stoją komputery klasy mainframe. Stoją, a raczej trwają niezmiennie od dekad i nie zapowiada się, by w przyszłości miało się to zmienić.

> Główny szereg a chmura

Granica pomiędzy chmurą a mainframe'em pozornie zdaje się cienka, jednak nadużyciem byłoby stawiać pomiędzy nimi znak równości. Komputery mainframe z całą pewnością mogą być składnikiem chmury i stanowić kluczowy element świadczenia usług chmurowych, ale nie każda chmura oferuje parametry, zwłaszcza w zakresie dostępności, jakich oczekuje się od współczesnych komputerów mainframe. Ich ciągły rozwój pokazuje, że nadal jest wiele obszarów, w których migracja na chmurę oznaczałaby utratę wymiernych korzyści. Ba, mainframe’y funkcjonują poniekąd w opozycji do usług chmurowych, gdyż eliminują konieczność uzyskiwania dostępu do mocy obliczeniowej za pośrednictwem internetu. Czyli cechy, z której dostawcy usług chmurowych czynią zazwyczaj ich największą zaletę. Często zapominamy, że konieczność polegania na globalnej infrastrukturze sieciowej, dziś mocno centralizowanej, więc szczególnie podatnej na lokalne paraliże, może stanowić nie walor, lecz czynnik ryzyka.

> Prawdziwe zero trust

Ryzyko to może być dwojakie. Pierwsze zagrożenie to rzecz jasna wspomniana utrata dostępności – już same centra danych obarczone są ryzykiem awarii, a przecież polegać musimy na kolejnych węzłach infrastruktury, które także mogą zawieść. Zagęszczanie na kolejnych kontynentach regionów centrów danych zmniejsza, ale nie eliminuje ryzyka. Drugi problem to oczywiście bezpieczeństwo. Przynajmniej do czasu spopularyzowania się usług szyfrowania homomorficznego podczas korzystania z chmury musi występować element zaufania do dostawcy. To jemu delegujemy szereg obowiązków i od niego oczekujemy konkretnych gwarancji, a relacja ta opiera się na poleganiu klienta na usługodawcy. Trudno to pogodzić z popularnym ostatnio modelem bezpieczeństwa „zero trust” – brak zaufania ma bowiem w nim dotyczyć przede wszystkim użytkowników infrastruktury, ale już nie jej administratora.

To zatem właśnie lokalne przetwarzanie danych, także z użyciem komputerów klasy mainframe, można uznać za faktyczną realizację modelu „zero trust”. Nie brakuje przecież organizacji, zarówno komercyjnych firm, jak i ośrodków badawczych, w przypadku których tajność przetwarzanych danych i przeprowadzanych na nich obliczeń stanowi kluczowy element know-how i przewagi konkurencyjnej. W takich scenariuszach trudno sobie wyobrazić, aby w grę wchodziło zaufanie. Wówczas w sukurs przychodzą dalece wyspecjalizowane lokalne maszyny, które bez konieczności podłączania do internetu będą mogły sprostać największym wyzwaniom, a te od lat 50. XX wieku stanowią komputery głównego rzędu.

Artykuł pochodzi z miesięcznika: IT Professional

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"