Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



26.08.2021

Firma Fortinet rozszerzyła...

Firma Fortinet rozszerzyła ofertę o usługę FortiTrust, która dołączyła do innych usług...
26.08.2021

Aplikacje biznesowe

Ready_™ AppStore
26.08.2021

Automatyzacja chmur...

Integracja z Red Hat Ansible
26.08.2021

Backup kodu źródłowego

GitProtect.io dostępny na Github
26.08.2021

Wsparcie pracy hybrydowej

Zdalny SD WAN
26.08.2021

Nowy monitor Philips 498P9Z

Nowy monitor Philips 498P9Z to model wyposażony w 49-calowy, zakrzywiony panel VA o...
26.08.2021

Wytrzymały punkt dostępowy

D-Link DIS-2650AP
26.08.2021

Ekonomiczne dyski

SSD bez DRAM
26.08.2021

Petabajty pojemności

Serwery QNAP

Wyrwać się z koszmaru rekrutacji

Data publikacji: 14-07-2021 Autor: Piotr Wojciechowski

Siedzenie na fotelu osoby prowadzącej rozmowę rekrutacyjną jest niewątpliwie przyjemniejsze niż osoby rekrutowanej. Wiele osób zapomina, że obie strony muszą mieć jasno postawiony do osiągnięcia cel w trakcie takiego jednego, dwóch czy rzadziej trzech spotkań.

 

Dla rekrutującego ten cel jest jasny – sprawdzić kandydata. Ale i kandydat podczas rozmowy kwalifikacyjnej powinien sprawdzić potencjalnego pracodawcę. Nie tylko poprzez możliwość zadania rekrutującemu pytań o sposób pracy w zespole czy projekty. Już sama forma prowadzenia procesu rekrutacyjnego i rozmowy kwalifikacyjnej daje odpowiedź, czy firma spełnia oczekiwania nie tylko pod kątem wynagrodzenia, ale i warunków pracy. Rozmowy rekrutacyjne potrafią być jednak często horrorem i niestety wydaje się, że takie przypadki nie są odosobnione.

Najgorszym koszmarem aplikującego jest rekruter zachowujący się jak sfrustrowany doktorant, którego właśnie dopuścili do prowadzenia zajęć ze studentami i musi pokazać im swoją wyższość. Wiedzę techniczną kandydata do pracy w IT należy sprawdzić. Ale test ten nie może polegać na tym, że bierzemy dowolny zaawansowany podręcznik, otwieramy na losowej stronie i szukamy najtrudniejszego akapitu, z którego formułujemy pytanie. Czy daje to rekrutującemu jakiekolwiek pojęcie o kompetencjach kandydata? Nie. Jedynie pozwala sprawdzić, czy ma szczegółową wiedzę o losowej technologii czy funkcjonalności. A przecież należy sprawdzić jego wiedzę ogólną, a bardziej szczegółowo pochylić się nad technologiami, z którymi kandydat miałby w pracy codziennie styczność. Jak to najlepiej zrobić? Są dwie, moim zdaniem, dobre metody. Pierwsza z nich, bardziej popularna, to rozmowa na temat doświadczenia zawodowego kandydata, o projektach, w których uczestniczył, przeplatana bardziej technicznymi pytaniami na temat technologii, które w tych projektach były wykorzystywane. Podejście takie pozwala jednocześnie sprawdzić i wiedzę, i czy informacje podane w CV nie były zmyślone. Drugi sposób to przygotowanie dla kandydata praktycznego zadania do rozwiązania i obserwowanie nie tylko wyników jego pracy, ale i tego, w jaki sposób postępuje w trakcie rozwiązywania problemu. Rekrutujący w ten sposób może sprawdzić biegłość aplikującego na dane stanowisko inżyniera w posługiwaniu się określonymi narzędziami i samo podejście do rozwiązania określonego w zadaniu problemu, co jest doskonałym dopełnieniem samej rozmowy z kandydatem. W takim teście nawet niepoprawne czy niedokończone rozwiązanie zadania nie musi być dla kandydata dyskwalifikujące niczym oblany egzamin.

 

[...]

 

Autor specjalizuje się w rozwiązaniach routingu i switchingu, data center oraz service providers. Pracuje jako niezależny konsultant IT. Posiada certyfikat CCIE.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"