Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.



14.07.2021

Platforma AQUILA

IBM zaprezentował platformę opartą na sztucznej inteligencji służącą do kompleksowej, w...
14.07.2021

Przenoszenie Javy do chmury

JBoss Enterprise
14.07.2021

Nowe okna

Windows 11
14.07.2021

Monitoring sieci

nVision 12.5
14.07.2021

Automatyczna ochrona

Nowości w FortiEDR
14.07.2021

Seria monitorów...

Firma Newline prezentuje serię monitorów interaktywnych MIRA.
14.07.2021

Modularne routery IoT

Cisco Catalyst
14.07.2021

Nowy poziom pracy

Radeon PRO W6000
14.07.2021

SI w monitoringu

Kamery i-PRO S-Series

Windows Package Manager

Data publikacji: 04-03-2021 Autor: Maciej Olanicki

Po latach intensywnych prac nad nowymi funkcjami można odnieść wrażenie, że tempo rozwoju Windowsa 10 znacznie zwolniło. Nie oznacza to jednak, że w ramach programu Windows Insider nie są aktualnie testowane żadne interesujące z punktu administracji systemem funkcje. Na pierwszy plan zdaje się wśród nich wybijać Windows Package Manager.

 

Jeśli przez dekady administratorzy i inni zaawansowani użytkownicy Windowsa czegoś zazdrościli swoim kolegom zarządzającym dystrybucjami Linuksa, to zapewne na szczycie listy życzeń znalazłaby się wygodna metoda zarządzania zainstalowanym oprogramowaniem. W Windowsie zwyczajnie brakuje nieskomplikowanych w obsłudze, lecz potężnych pod względem możliwości menedżerów pakietów łączących się z repozytoriami utrzymywanymi przez twórców dystrybucji, producentów samego oprogramowania lub po prostu społeczność. Microsoft wiele razy próbował rewidować to, jak na najpopularniejszym desktopowym systemie operacyjnym publikuje, pobiera i instaluje się oprogramowanie, niemniej stary dobry wiersz poleceń nadal jest dla wielu administratorów Linuksa najwygodniejszą i najszybszą metodą pracy z pakietami. Nic dziwnego, że Redmond – na zapoczątkowanej przez Satyę Nadellę fali zbliżania się ze światem linuksowym – postanowiło wprowadzić do Windowsa jego własny menedżer pakietów obsługiwanymi za pomocą tradycyjnego wiersza poleceń.

 

> WINDOWS PACKAGE MANAGER – GENEZA

Zanim jednak przejdziemy do omawiania jego funkcji, zidentyfikujemy potrzeby, na które odpowiada Windows Package Manager. Naturalna śmierć dystrybucji oprogramowania bazującej na fizycznych nośnikach wcale nie wyznaczyła swojego naturalnego następcy. Trudno przecież wrzucić do jednego worka wszystkie formy cyfrowej dystrybucji, a tych w ciągu ostatnich kilkunastu lat pojawiło się aż nadto. O ile jednak np. na systemach Apple'a udało się sprawnie przedstawić propozycję ściśle kontrolowanego przez producenta systemu sklepu z oprogramowaniem, zaś w świecie linuksowym – jak to zwykle bywa w jego przypadku – powstało całe gros konkurencyjnych bądź uzupełniających się rozwiązań oddających wybór najlepszego w ręce samego użytkownika, o tyle w przypadku Windowsa trudno nakreślić spójną i konsekwentną strategię na dostarczanie oprogramowania w erze post-DVD.

 

Za taką trudno przecież uznać dziś samodzielne pobieranie instalatorów z witryn internetowych, co spopularyzowało się w czasach Windowsa XP i Windowsa 7. Dziś stosowane w przeglądarkach mechanizmy zabezpieczające przed malware'em skutecznie, i w wielu przypadkach całkiem słusznie, utrudniają takie praktyki. W takich warunkach narodził się Microsoft Store, czyli odpowiedź Microsoftu zarówno na sklep Apple'a, jak i coraz lepsze graficzne nakładki na menedżery pakietów z systemów linuksowych. O ile tam jednak back-end w postaci ogromnej listy oficjalnych i nieoficjalnych repozytoriów wymagał zaledwie zaprojektowania GUI, o tyle Microsoft Store trzeba było stworzyć od zera, wraz z procedurami publikacji aplikacji w sklepie i zasadami moderacji.

 

Z czasem Microsoft Store miał się jednak stać czymś znacznie więcej niż tylko sklepem z oprogramowaniem. Miał być fundamentem Universal Windows Platform – choć z pozoru mogło się wydawać, że jest to nowy interfejs programistyczny i paradygmat projektowania architektury oprogramowania, to szybko okazało się, że Microsoft chce uczynić zeń podstawę konwergencji swoich systemów operacyjnych. Założenia UWP od początku były jasne – Microsoft chce stworzyć jeden, zunifikowany system tworzenia, publikowania i dystrybuowania aplikacji zarówno dla Windowsa 10 na pecetach, jak i urządzeniach mobilnych, a nawet dla konsol czy urządzeń VR/AR. Już wtedy jednak jasne było, że Store cierpi na duże braki – wyzwaniem, mimo że Microsoft zapewniał odpowiednie mostki (np. Project Centennial), okazało się zachęcenie firm produkujących popularne oprogramowanie Win32 do portowania swoich produktów do nowej architektury UWP. W rezultacie sklep świecił pustkami lub adware'em a użytkownicy w poszukiwaniu swoich ulubionych narzędzi i tak trafiali na strony internetowe ich producentów.

Gwoździem do trumny koncepcji konwergentnego Windowsa 10, a zatem takiego samego na wszystkich urządzeniach, okazała się porażka mobilnego wariantu systemu. Choć z perspektywy polskiej, gdzie tanie smartfony z Windowsem, 10 dostarczane pod marką Nokia spotkały się z dużym zainteresowaniem, mówienie o porażce może się wydawać przesadzone, to dane globalne jednoznacznie wskazują, że na polu prac nad autorskim mobilnym system operacyjnym Microsoft poległ. A skoro Universal Windows Platform to tak naprawdę platforma służąca przede wszystkim do dostarczania programów na desktopowego Windowsa 10, zaś urządzenia AR/VR jak dotąd nie spotkały się z takim zainteresowaniem konsumentów, jak życzyliby sobie tego ich producenci, to trudno było Microsoftowi nadal utrzymywać, że Microsoft Store spełnił swoją funkcję. Niezależnie od tego, czy mowa o wygodzie publikujących aplikacje, administratorów, czy użytkowników końcowych.

Nie bez znaczenia jest również to, że Microsoft skupił się w ostatnich latach na dostarczaniu wysokiej jakości narzędzi deweloperskich i administratorskich, bardzo często w ścisłej współpracy ze społecznością skupioną wokół rozwoju wolnego oprogramowania. Zapewne te czynniki oraz wspomniane już problemy Microsoft Store, jak i dostępne od dawna linuksowe menedżery pakietów, poskutkowały pomysłem implementacji w systemie Windows nowej formy zarządzania pakietami bazującej na wierszu poleceń. Rozwiązanie adresowane dla zaawansowanych użytkowników, choć będące na razie w fazie testów, ma szansę zmienić w przyszłości to, jak administratorzy i inni eksperci IT korzystają z Windowsa. Tym bardziej już teraz warto przyjrzeć się zarówno koncepcji, jak i praktyce pracy z Windows Package Managerem.

 

[...]

 

Dziennikarz, redaktor, bloger. Entuzjasta i popularyzator wolnego oprogramowania. Redaktor prowadzący „IT Professional”.

Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

prenumerata Numer niedostępny Spis treści

.

Transmisje online zapewnia: StreamOnline

All rights reserved © 2019 Presscom / Miesięcznik "IT Professional"